Przetwory nieoczywiste z jesiennych darów lasu

Jesień w pełni. Drzewa i krzewy w lesie aż uginają się od owoców bogatych w witaminy i mikroelementy. W pełni owocują m.in. jarząb, tarnina, głóg, aronia, berberys, czeremcha, róża. Chcielibyśmy tymi darami móc cieszyć się cały rok, stąd warto zamknąć je w słoiczki jako pyszne i zdrowe przetwory.

Listopad to obfitość owoców dzikiej róży. W naszej krajowej florze występuje ok. 23 odmiany dzikich róż. Różnią się one barwą kwiatów, wielkością owoców, ilością kolców, itp. Zawierają więcej witaminy C niż cytryna, oraz takie witaminy jak: A, B1, B2, E, K oraz kwas foliowy, flawonoidy, karotenoidy, garbniki, pektyny. Działają wzmacniająco i przeciwzapalnie, pomagają w nieżytach przewodu pokarmowego. Przetwory z nich są aromatyczne i bardzo smaczne. Oto przepis na musztardę z owoców dzikiej róży z goździkami:

– 0,5-1 kg wydrylowanych z pestek owoców róży

– 40 g białej gorczycy

– 20 g czarnej gorczycy

– 4 łyżki cukru

– 2 łyżeczki soli

– pół szklanki octu domowego np. jabłkowego lub z dzikiej róży

– 4-6 goździków

– 6-8 ziaren pieprzu

– 6 ziaren ziela angielskiego

– liść laurowy

Owoce z dzikiej róży wydrylowane i zalane wodą gotujemy do miękkości, blendujemy i przecieramy przez sito, żeby pozbyć się kawałków skórki z owoców. Oba rodzaje gorczycy mielimy w młynku i dodajemy do przetartej róży. Ocet gotujemy przez kilka minut wraz z przyprawami – można dolać wody, która odparowała. Przecedzony ocet dolewamy do różano-gorczycowej pulpy i dokładnie mieszamy. W razie konieczności doprawiamy pieprzem, solą lub dolewamy odrobinę octu. Następnie gotową musztardę przekładamy do niewielkich wyparzonych słoików. Część konsumujemy na bieżąco, a resztę pasteryzujemy na zapasy zimowe. Dobrze komponuje się do mięs, wędlin, serów żółtych.